czwartek, 30 czerwca 2016

#Recenzja | 7 razy dziś - Lauren Oliver

Witam,
Dzisiaj postanowiłam opisać pewną książkę, która jest po prostu przecudowna! 

,,Oto kolejna rzecz, którą należy zapamiętać: Nadzieja trzyma przy życiu. Nawet po śmierci jest to jedyna rzecz, która trzyma przy życiu."

Wyobraź sobie, że pewnego dnia twoje życie całkowicie się zmienia. Dzień, jak co dzień. Wszystko płynie w swoim rytmie. Ci sami przyjaciele, codzienne rytuały. Wybierasz się na imprezę, na której dzieje się coś szokującego. Wracasz do domu i nagle... BUM! Budzisz się tego samego dnia. Przeżywasz go od nowa. To może być tylko déja vu , a może coś więcej...

,,[...] jeśli przekroczysz pewną granicę i nic się nie dzieje, to granica traci znaczenie."

Samantha Kingston jest popularną dziewczyną w szkole i tylko z takimi osobami jak ona się zadaje. Ma wspaniałe przyjaciółki oraz cudownego chłopaka. 12 lutego w szkole obchodzony był Dzień Kupidyna, a wieczorem jeden z uczniów, Kent, urządzał w swoim domu imprezę, choć nie należał do grona "lubianych i popularnych". Sam i Kent kiedyś, gdy byli dziećmi, przyjaźnili się, jednak wszystko nagle się zmieniło. Główna bohaterka nadal czuje sympatię do tego nastolatka, ale za sprawą towarzystwa, w jakim się obraca, nie zachowuje się zbyt fair względem niego.

,,Nie widzimy prawdziwych rzeczy, tych rzucających cienie. I tak się teraz czuję, jakby otaczały mnie cienie, jakbym widziała tylko odbicie rzeczy, a nie ją samą.''

12 luty kończy się wypadkiem samochodowym, w którym uczestniczą cztery przyjaciółki: Sam, Lindsay, Elody i Ally. Główna bohaterka powieści otrzymuje szansę, aby 7 razy przeżyć dzień swojego zgonu. Stara się zmienić bieg wydarzeń, ale nie jest to proste, gdy nikt oprócz jej samej nie wie, co tak naprawdę wydarzyło się na imprezie u Kenta oraz tuż po jej zakończeniu. Wielokrotnie przeżyty piątek sprawił, że dziewczyna nie była już tą lubianą, popularną licealistką. Stała się lepsza, bardziej wyrozumiała, a także zaczęła dostrzegać zakłamanie, z jakim się stykała. Zobaczyła to, że nie do końca znała swoją przyjaciółkę, a na chłopaka, Roba, nie może tak naprawdę liczyć. Wszystko się zmieniło, ale jak sprawić, by ten dzień nigdy już się nie powtórzył?

"7 razy dziś" nauczyło mnie, żeby traktować każdy dzień jakby miał być ostatnim, bo takie szanse otrzymują tylko bohaterowie książek.



___________________________________________________________________

Napisz do mnie!
E-mail : invisiblezoe@op.pl
Facebook : Invisibly Zoe
___________________________________________________________________

Zapraszam do komentowania moich wpisów :)
Serdeczne, wspierające komentarze mile widziane ^^

Zoe
___________________________________________________________________

3 komentarze:

  1. Wow, nie spodziewałam się, że zobaczę recenzję tej książki u Ciebie! Książka jest świetna i mega mi się podobała. Wszystkim ją polecam, naprawdę warta przeczytania.
    nieoryginalnyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, i jestem bardzo z niej zadowolona.
    A tak przy okazji - masz super blog! Prowadź go dalej :)
    Obserwuję :P

    OdpowiedzUsuń

Witam na moim nowym blogu :)

Napisz do mnie!
E-mail : invisiblezoe@op.pl
Facebook : Invisibly Zoe
Instagram : invisible.zoe
Albo na blogu : invisiblezoe.blogspot.com

Zapraszam do komentowania moich wpisów :)
Serdeczne, wspierające komentarze mile widziane ^^
Zoe